wtorek, 11 grudnia 2012

Od budynku pasywnego do budynku plusenergetycznego


Czy wiemy, że od 2021 roku wszystkie nowo budowane budynki powinny być samowystarczalne energetycznie? Czy zdajemy sobie sprawę, przed jakimi wyzwaniami staną inwestorzy? Jednym z priorytetów Unii Europejskiej jest promowanie odnawialnych źródeł energii. Myśl dyrektywy 2010/31/UE w najbliższych latach zostaną wprowadzone istotne zmiany w polskim budownictwie, zgodnie z przyjętym harmonogramem:
  • Po dniu 31 grudnia 2018 r. nowe budynki zajmowane przez władze publiczne oraz będące ich własnością będą budynkami o niemal zerowym zużyciu energii.
  • Po dnia 31 grudnia 2020 r. wszystkie nowe budynki będą budynkami o niemal zerowym zużyciu energii.

Rzeczona dyrektywa wspomina o budynku, którego cechuje niemal zerowe zużycie energii. Czym zatem jest taki budynek? Zgodnie z definicją przyjętą w tym akcie prawnym „budynek o niemal zerowym zużyciu energii” oznacza budynek o bardzo wysokiej charakterystyce energetycznej określonej zgodnie z załącznikiem I (do dyrektywy - przyp. red.). Niemal zerowa lub bardzo niska ilość wymaganej energii powinna pochodzić w bardzo wysokim stopniu z energii ze źródeł odnawialnych, w tym energii ze źródeł odnawialnych wytwarzanej na miejscu lub w pobliżu. Z kolei „charakterystyka energetyczna budynku” oznacza obliczoną lub zmierzoną ilość energii potrzebnej do zaspokojenia zapotrzebowania na energię związanego z typowym użytkowaniem budynku, która obejmuje m.in. energię na potrzeby ogrzewania, chłodzenia, wentylacji, ciepłej wody i oświetlenia.

Przekładając z "polskiego na nasze", jak mawiała babcia, chodzi o zapewnienie tzw. efektywności energetycznej, czyli niskiego zużycia energii. Efektywność energetyczną, czyli znaczne zmniejszenie zapotrzebowania na energię do ogrzewania gwarantuje bardzo dobra izolacja przegród (ścian, dachu, podłóg, okien), przy jednoczesnej maksymalnej eliminacji mostków cieplnych. Budynek o niemal zerowym zużyciu energii jest szczelny i posiada mechaniczny system wentylacji z wysoko sprawnym odzyskiem ciepła z powietrza usuwanego z budynku. W myśl definicji ukutej przez Instytut Budownictwa Pasywnego z Darmstadt chodzi tutaj o tzw. budynek pasywny.

Można pójść o krok dalej, inwestując w budynek, który stanie się nie tylko samowystarczalnym energetycznie, lecz także umożliwi "odsprzedawanie" nadmiaru wyprodukowanej energii. Nasz dom możemy wyposażyć w urządzenia produkujące energię, takie jak przydomową turbinę wiatrową, ogniwa fotowoltaiczne, moduły kogenerujące wytwarzające prąd i ciepło. Zainstalowane urządzenia sprawią, że ogólny bilans energetyczny naszego budynku stanie się plusowy (dodatni). W takiej sytuacji mówimy o plusenergetycznym budynku, czyli obiekcie który produkuje więcej energii niż sam potrzebuje. To nie jest fikcja literacka. Takie rozwiązania są dostępne na naszym rynku.

Mamy końcówkę 2012 r. Do pełnego wdrożenia postanowień dyrektywy zostało 8 lat. Może nam się wydawać, że mamy jeszcze wiele czasu. Nie dajmy się zwieść. Wykorzystajmy ten czas na dobre przygotowanie się do tego, co nas czeka. Niezależnie od norm unijnych już dziś warto poważnie rozważyć zainwestowanie w dom pasywny lub plus energetyczny.

piątek, 30 listopada 2012

Dom energooszczędny nie tylko u dewelopera

Na naszym blogu wspominaliśmy już o mającym ruszyć od stycznia 2013 r. programie dopłat do domów energooszczędnych i pasywnych, który będzie realizowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Przypomnijmy w kilku zdaniach zasady tego programu. Przewiduje  on wspieranie budownictwa spełniającego określone przez NFOŚiGW standardy energooszczędności. Pomoc polegać będzie na bezzwrotnej dopłacie do kredytu dla osób fizycznych na budowę  domu energooszczędnego oraz zakup domu lub mieszkania od dewelopera. Program przewiduje dopłaty na poziomie 30-50 tys. zł brutto w przypadku energooszczędnych domów jednorodzinnych oraz 11-16 tys. zł brutto dla mieszkań w budynkach wielorodzinnych. Wysokość dopłat będzie zróżnicowana w zależności od tego czy dom/mieszkanie będzie miało charakter energooszczędny lub pasywny. Kwota dopłaty zostanie przelana na konto kredytowe beneficjenta. Warunek, jaki trzeba będzie spełnić, to zakończenie inwestycji w ciągu trzech lat od momentu zaciągnięcia zobowiązania.

W Polsce dotychczas istotną barierą hamującą rozwój budownictwa energooszczędnego i pasywnego są wysokie koszty rozwiązań energooszczędnych. Dopłaty NFOŚiGW, a wraz z nimi rozpowszechnienie stosowania nowoczesnych technologii spowodują, że domy energooszczędne i pasywne staną się tańsze w budowie. Z kolei ten czynnik umożliwi zwiększenie ich dostępności dla szerszego grona konsumentów. Dla potencjalnych inwestorów połączenie energooszczędności, dobrych projektów oraz innowacyjnych rozwiązań umożliwi, otrzymanie stosunkowo niedrogich i ciepłych domów, których koszt budowy będzie konkurencyjny w stosunku do "tradycyjnych" budynków mieszkalnych. Myśląc o własnym domu lub "M4" ich przyszli właściciele powinni zwrócić szczególną uwagę na koszty utrzymania lokum. Nie ma się co łudzić. Koszty utrzymania domu, czy mieszkania będą rosły w dłuższej perspektywie czasowu. Jest to ważnym sygnałem dla osób, spłacających kredyty hipoteczne.

Źródło: opracowanie własne.

wtorek, 23 października 2012

Zbyt mało budujemy budynków energooszczędnych


Zgodnie z Dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady z 19 maja 2010 r. projektowanie i budowanie domów efektywnych energetycznie stanie się obowiązkiem wszystkich inwestorów w kraju od 2020 r. Tymczasem zgodnie z danymi opublikowanymi przez portal forsal.pl, tylko 6 proc. polskich domów jest energooszczędnych. Nadal brakuje w Polsce energooszczędnych domów. Aż 94 proc. inwestycji nie ma podstawowych rozwiązań, które mogłyby obniżyć koszty ich utrzymania. 

Obecnie na polskim rynku prawidłowo zaprojektowany i wybudowany budynek energooszczędny kosztuje średnio około 10% więcej niż budynek tradycyjny. Zwiększony koszt realizacji inwestycji wynika z zastosowanych materiałów i technologii zwiększających energooszczędność obiektu. Istotnym elementem budynku energooszczędnego są instalacje grzewcze wykorzystywane do ogrzewania, np. kolektory słoneczne. Należy się spodziewać, iż w miarę wzrostu popularności budownictwa energooszczędnego koszt  budowy powinny się znacznie zmniejszyć.

środa, 3 października 2012

Ruszają dopłaty dla budujących domy energooszczędne i pasywne


Zapowiadany od kilku miesięcy program dopłat do domów energooszczędnych stał się faktem. W dniu 26 września br. Rada Nadzorcza NFOŚiGW podjęła decyzję o uruchomieniu dopłat do kredytów na budowę lub zakup energooszczędnych budynków. Program przewiduje jednorazowe bezzwrotne dofinansowanie do budowy domu pasywnego w wysokości do 50 tysięcy złotych brutto oraz w wysokości 30 tysięcy złotych brutto do domu energooszczędnego. Natomiast dofinansowanie do zakupu mieszkań w budynkach pasywnych wynosi do 16 tysięcy złotych, a w energooszczędnych do 11 tys. złotych brutto.

Program rusza od 2013 roku i będzie realizowany do 2018 roku. W tym okresie Fundusz wesprze indywidualnych inwestorów łączną kwotą 300 mln zł. Dofinansowane zostaną budowa lub zakup domów i mieszkań o niskim zapotrzebowaniu na energię. Dotacja skierowana jest do osób fizycznych budujących dom jednorodzinny lub kupujących dom/mieszkanie od dewelopera, w tym również od spółdzielni mieszkaniowej. 

O dofinansowanie mogą ubiegać się osoby
1. Dysponujące pozwoleniem na budowę oraz posiadające prawo do dysponowania nieruchomością, na której będą budowały budynek mieszkalny.
2. Dysponujące uprawnieniem do przeniesienia przez dewelopera na swoją rzecz: prawa własności nieruchomości wraz z domem jednorodzinnym, który deweloper na niej wybuduje albo użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej i własności domu jednorodzinnego, który będzie na niej posadowiony i stanowić będzie odrębną nieruchomość albo własności lokalu mieszkalnego.

Na takie wsparcie mogą również liczyć inwestorzy budujący domy tzw. systemem gospodarczym.

Jednorazowe dofinansowanie zostanie wypłacone inwestorom po zakończeniu budowy oraz potwierdzeniu osiągnięcia zakładanych w projekcie oszczędności energii. Oferowane przez Fundusz wsparcie finansowe będzie przeznaczone na częściową spłatę kapitału kredytu hipotecznego. Program będzie realizowany przy współpracy z sektorem bankowym. Wystarczy zgłosić się do jednego z banków, które będą współpracowały z Funduszem. Przekazanie pieniędzy odbywać się będzie bezgotówkowo, w  postaci dotacji wypłacanej bezpośrednio na konto kredytowe beneficjenta. Zakończenie realizacji przedsięwzięcia musi nastąpić w terminie do 3 lat od dnia podpisania umowy kredytu. Kredyt z dopłatą powinien się pojawić w wybranych bankach w I kwartale 2013 r. Lista banków zaproszonych do współpracy zostanie opublikowana w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

Warto wspomnieć, że od 2020 roku budowanie domów „o niemal zerowym zużyciu energii” stanie się obowiązkiem wszystkich inwestorów w Polsce (na podstawie Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/31/UE z dnia 19 maja 2010 r.). Narodowy Fundusz oferowanymi dopłatami zmierza do przygotowania inwestorów, projektantów, wykonawców i producentów materiałów budowlanych, do zaostrzonych wymagań dyrektywy. Program ma stanowić impuls do zmiany standardów budowy budynków w Polsce. 

Masz pytania dotyczące programu dopłat? 
Napisz do nas: biuro@solus-solution.com


Źródło: artykuł powstał na podstawie informacji NFOŚiGW

wtorek, 2 października 2012

Duże zainteresowanie dopłatami do solarów


Systematycznie rośnie liczba gospodarstw domowych i wspólnot mieszkaniowych, które skorzystały z programu dopłat 45% do kredytu na montaż kolektorów słonecznych.

Źródło: Hewalex

Z informacji "Dziennik Gazeta Prawna" wynika, że do tej pory złożono już ponad 28 tysięcy wniosków o dofinansowanie kredytu na montaż instalacji solarnych, z czego 2,5 tysiąca w sierpniu. 

Zgodnie z planami Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, program dopłat do kolektorów słonecznych  ma być realizowany do końca 2013 roku. Jednak w obliczu dużego zainteresowania programem, Fundusz zdecydował o zwiększeniu jego budżetu z 300 mln zł do 450 mln zł. Puki co, NFOŚiGW nie przewiduje możliwości przedłużenia realizacji programu na rok 2014.

Z danych Instytutu Energetyki Odnawialnej wynika, iż na koniec 2011 roku całkowita powierzchnia kolektorów słonecznych zainstalowanych w Polsce wyniosła 904 tys. m2, podczas gdy 10 lat wcześniej było to zaledwie 30 tys. m2.

Źródło: opracowanie własne.

wtorek, 11 września 2012

Konsultacje wymagań technicznych dla programu dopłat do domów energooszczędnych


Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) przygotowuje nowy program wsparcia budownictwa energooszczędnego. Jego głównym celem jest stworzenie impulsu do rozwoju budownictwa o niskim zużyciu energii w Polsce.

Wsparcie będzie miało formę częściowej spłaty kapitału kredytu bankowego zaciągniętego na budowę domu lub zakup domu lub mieszkania od dewelopera i będzie skierowane do osób fizycznych. Podstawą uzyskania dopłaty będzie przedstawienie w banku projektu budowlanego zweryfikowanego pod kątem spełnienia wymogów programu oraz pozytywny wynik badania powykonawczego budynku. Wysokość dopłaty będzie uzależniona od osiągniętego standardu energetycznego wyrażonego wskaźnikiem rocznego zapotrzebowania na energię użytkową do ogrzewania i wentylacji.

Kluczowym elementem programu jest zdefiniowanie minimalnych wymagań technicznych dla osiągnięcia pożądanego standardu energetycznego oraz określenie procedury weryfikacji projektu budowlanego i badania powykonawczego wykonanego budynku. Celem NFOŚiGW jest stworzenie instrumentu, który będzie wspierał budynki rzeczywiście energooszczędne. Opracowanie tych wytycznych zostało zlecone firmie zewnętrznej: Krajowej Agencji Poszanowania Energii S.A. W celu jak najlepszego dopasowania instrumentu do wymagań rynku budowlanego w Polsce przeprowadzone zostaną szerokie konsultacje zaproponowanych przez KAPE S.A. wytycznych.

Do pobrania dla zainteresowanych:

Źródło: 
http://www.reo.pl
http://www.nfosigw.gov.pl/

czwartek, 23 sierpnia 2012

Kolektory słoneczne można montować bez pozwolenia na budowę i zgłoszenia


Jak wynika z opinii Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, na instalację kolektorów słonecznych nie powinno być wymagane pozwolenie na budowę, ani nawet zgłoszenie robót budowlanych.

O ile opinia Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego dotyczy paneli fotowoltaicznych, o tyle GUNB bazuje w niej na porównaniu z kolektorami słonecznymi. Poniżej prezentujemy opinię GUNB w sprawie budowlanych aspektów montażu kolektorów słonecznych i paneli fotowoltaiczych:

W związku z pojawiającymi się wątpliwościami dotyczącymi montażu ogniw fotowoltaicznych na obiektach budowlanych oraz wolnostojących ogniw fotowoltaicznych, przedstawiamy następujące stanowisko. Zgodnie z generalną zasadą, zawartą w art. 28 ust.  1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (Dz. U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623, z późn. zm.), roboty budowlane można rozpocząć jedynie na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę, z wyjątkiem robót zwolnionych z tego obowiązku na podstawie art. 29-31 ww. ustawy. Przepisy te zawierają zamknięty katalog budów i robót budowlanych, których wykonywanie nie wymaga uzyskania pozwolenia na budowę – wymagają one tylko zgłoszenia, bądź są zwolnione z obu tych obowiązków.

Mając na uwadze powyższe informujemy, że pozwolenie na budowę oraz zgłoszenie nie jest wymagane w przypadku wykonywania robót budowlanych polegających na instalowaniu urządzeń na obiektach budowlanych – art. 29 ust. 2 pkt 15 w zw. z art. 30 ust. 1 ustawy – Prawo budowlane. Wyjątek stanowi instalowanie na obiektach budowlanych urządzeń o wysokości powyżej 3 m, które zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 3 lit. b ustawy – Prawo budowlane, wymaga zgłoszenia właściwemu organowi. Oznacza to, że w celu instalacji urządzeń o wysokości poniżej 3 m, nie ma obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę ani dokonania zgłoszenia. Mając na względzie powyższe zaznaczyć należy, że instalowanie na obiekcie budowlanym ogniw fotowoltaicznych wraz z konstrukcją mocującą nie wymaga dokonania zgłoszenia właściwemu organowi, ani uzyskania pozwolenia na budowę, o ile zainstalowana całość nie przekracza 3 m wysokości. Jeżeli natomiast wysokość ww. urządzenia przekroczy 3 m, wówczas inwestor będzie zobowiązany dokonać zgłoszenia.

Jednocześnie informujemy, że instalowanie urządzeń  nie zawsze wiąże się z samym umocowaniem konstrukcji na obiekcie budowlanym. Często zdarza się, że przy instalacji dochodzi do wykonywania robót budowlanych na obiekcie budowlanym, na którym urządzenie jest instalowane (dochodzi do ingerencji w ten obiekt). Taką sytuację należy zakwalifikować jako rozbudowę bądź nadbudowę obiektu budowlanego, zaś przepisy art. 29 ust. 2 pkt 15 i art. 30 ust. 1 ustawy – Prawo budowlane, nie będą miały zastosowania, gdyż na takie roboty budowlane wymagane jest pozwolenie na budowę. Ponadto informujemy, że zgodnie z brzmieniem art. 29 ust. 2 pkt 16 w zw. z art. 30 ust. 1 ustawy – Prawo budowlane, pozwolenia na budowę ani zgłoszenia nie wymaga montaż wolno stojących kolektorów słonecznych. Zdaniem GUNB ogniwa fotowoltaiczne należy traktować tak jak kolektory słoneczne. W  zwiazku z powyższym, montaż wolno stojących ogniw fotowoltaicznych również nie będzie wymagał  uzyskania pozwolenia na budowę ani zgłoszenia.

źródło: Główny Urząd Nadzoru Budowlanego
Artykuł pochodzi w portalu: http://heliosfera.pl

wtorek, 14 sierpnia 2012

Budownictwo energooszczędne, ekologia, odnawialne źródła energii w pytaniach i odpowiedziach


1. Ekologiczne, czy tanie ogrzewanie  - czy kompromis rzeczywiście jest możliwy?

Nie widzimy potrzeby rozważania sprawy ogrzewania budynku pod kątem tego, czy powinno być ekologiczne lub tanie. Zamiast tego lepiej skupić się nad tym, co należy zrobić,  aby ogrzewanie naszego domu uczynić jednocześnie ekologicznym i możliwie jak najtańszym.

Możemy skorzystać z dwóch rozwiązań. Pierwsze dla ludzi bardziej majętnych, których stać na zainwestowanie w instalacje grzewcze z wykorzystaniem np. pompy ciepła. Drugie rozwiązanie jest wyrazem kompromisu między „świadomością ekologiczną” a „budżetem domowym”. W pierwszym przypadku inwestor nie jest ograniczony środkami finansowymi, które może przeznaczyć na budowę lub termomodernizację domu oraz zastosowane technologie grzewcze. W drugim przypadku mamy do czynienia z inwestorem, który świadom swoich ograniczeń finansowych, poszukuje relatywnie niedrogich rozwiązań, które przede wszystkim zmniejszą koszt ogrzewania domu, czy wody użytkowej. Tutaj świadomość ekologiczna znajduje się na drugim miejscu. Taki inwestor może skorzystać np. z instalacji solarnych, instalacji grzewczych wykorzystujących biomasę. 

Punktem wyjścia do projektowania ogrzewania domu powinien być odpowiedni projekt budynku. Dom, aby stać się ciepłym należy zaprojektować w taki sposób, aby zapotrzebowanie na energię do ogrzewania było niewielkie. 

2. W jakie urządzenia warto zainwestować, aby dom mógł stać się energooszczędny?

Punktem wyjścia do rozważań dotyczących urządzeń zwiększających energooszczędność domu będzie zawsze jego projekt (jeśli mówimy o nowym domu) lub projekt termomodernizacji (jeśli mówimy o istniejącym domu). W każdym z tych dwóch podejść projektant powinien odpowiedzieć na pytanie, co należy zrobić, aby zapotrzebowanie na energię do ogrzewania domu było możliwie jak najmniejsze. W przypadku termomodernizacji trzeba się podeprzeć fachowo przeprowadzonym audytem energetycznym i wydanym świadectwem charakterystyki energetycznej (certyfikatem energetycznym). Celowo podkreślamy ogromne znaczenie projektu, zwłaszcza przy termomodernizacji naszych domów. W wielu przypadkach mają one charakter bardziej dekoracyjny niż energooszczędny. Wynika to często z niskiej świadomości inwestorów.

Energooszczędność domu można zwiększyć poprzez zastosowanie:
1.Mechanicznej wentylacji z rekuperatorami. Mimo, że koszt takiej instalacji nie należy do tanich, warto się poważnie zastanowić nad rezygnacją z wentylacji grawitacyjnej na mechaniczną. Zastosowanie wentylacji mechanicznej z systemem rekuperacji umożliwia zmniejszenie kosztów ogrzewania domu o około 20% w stosunku do domu wyposażonego w wentylację grawitacyjną.
2.Kolektorów słonecznych – zastosowanie kolektorów w domach jednorodzinnych zmniejsza średnioroczny koszty ogrzewania wody użytkowej o około 60%. Już choćby biorąc pod uwagę ten fakt warto rozważyć inwestycję w tego typu urządzenie.
3.Pomp ciepła – mogą być zastosowane do przygotowania wody użytkowej oraz ogrzewania budynku.
4.Kominków, w tym kominków z płaszczem wodnym – dobre rozwiązanie do ogrzewania domu.
5.Kotłów na biomasę do centralnego ogrzewania.
6.Urządzeń AGD – niewielu z nas uświadamia sobie, jak wielkie znaczenie dla kosztów utrzymania domów mają energooszczędne urządzenia, np. lodówki, kuchenki, itp.

3. W jaki sposób alternatywne formy ogrzewania mogą przyczynić się do zmniejszenia emisji CO2?

W kontekście gospodarstw domowych i budownictwa jednorodzinnego należy wspomnieć nie tylko o samej kwestii ogrzewania. W domach jednorodzinnych zużywana jest energia na potrzeby ogrzewania budynków, ogrzewania wody użytkowej oraz zasilania w prąd elektryczny urządzeń wykorzystywanych przez domowników. Mamy więc tutaj do czynienia z problemem znacznie szerszym niż sama kwestia ogrzewania. Z tego punktu widzenia gospodarstwa domowe mogę skorzystać z kolektorów słonecznych, pomp ciepła, kotłów centralnego ogrzewania na biomasę, przydomowych mikroelektrowni wykorzystujących odnawialne źródła energi (m.in. wiatrowe, solarne), itd. Wymienione urządzenia mają znaczący wpływ na obniżenie emisji CO2.

4. Czy prawdą jest, że na przestrzeni ostatnich lat znacznie zwiększyło się zainteresowanie tzw. domami energooszczędnymi?

W Polsce zainteresowanie energooszczędnością budynków związane jest ściśle z przewidywaniem przyszłych oszczędności i bieżącego kosztu inwestycji. Różnimy się w podejściu np. od Niemców, dla których decyzja o wyborze zapada w dużej mierze w oparciu o kryteria ochrony środowiska (należy wspomnieć, iż koszt budowy domów energooszczędnych jest tam znacznie niższy w stosunku do tradycyjnego budownictwa niż w Polsce). Dla polskich klientów nadal istotniejsze są walory estetyczne budynków, lokalizacja oraz całkowity koszt inwestycji. Mimo to, w ostatnich kilku latach można zauważyć zwiększone zainteresowanie rozwiązaniami energooszczędnymi. Instalujemy coraz więcej kolektorów słonecznych czy pomp ciepła. Wiele osób, posiadających dom „doposaża” go w elementy energooszczędne. Duże znaczenie ma tutaj możliwość pozyskania dotacji, jak i prostota montażu takich urządzeń. 

Na poziomie projektów sprawa wygląda inaczej. Większość osób, szuka energooszczędnych rozwiązań technologicznych, jest zainteresowana nowymi technologiami zwraca uwagę na kompleksowe rozwiązania typu budynki nisko energetyczne lub pasywne. Jednak wyboru, szczególnie tych ostatnich, pasywnych dokonuje niewielu. Decydujące znaczenie ma tu oczywiście koszt inwestycji o 20-25% w przypadku domu pasywnego. Częściej klienci pytają o rozwiązania niskoenergetyczne, gdzie różnica jest mniejsza. 

Istnieje natomiast duże zainteresowanie możliwościami dofinansowania. Można stwierdzić, że zainteresowanie domami niskoenergetycznymi w dużej mierze to zainteresowanie technologią, które dopiero zaczyna przekładać się na rynek budowlany. Niemniej w nadchodzących latach, zainteresowanie energooszczędnym budownictwem powinno wzrastać. Ważne wydają się zapowiedzi działań na rzecz dofinansowania, takie jak plany Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, czy też propozycje akcji kredytowych banków.

niedziela, 29 lipca 2012

Pasywna hala sportowa uniwersytetu


W Krakowie powstaje jedna z najbardziej oszczędnych hal sportowych w Europie. Do jej ogrzania wystarczy 15 kWh/m2 rocznie.  Zastosowanie nowoczesnych rozwiązań architektonicznych pozwala osiągnąć oszczędności rzędu 50 tysięcy złotych rocznie w porównaniu z halami starego typu.

Hala sportowa Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja wytycza standardy budowy XXI wieku, ma nowoczesny, atrakcyjny wygląd nawiązujący do profilu uczelni. Zgodnie z planem hala będzie oddana do użytku na przełomie roku 2012 i 2013.

Hala powstanie na terenie Uniwersytetu Rolniczego wśród akademickich szklarni. Mając na uwadze usytuowanie, architekci stworzyli budynek cechujący się oszczędną formą oraz interesującą kolorystyką, nawiązującą do motywów roślinnych. Dach oraz jedna z elewacji będzie porośnięta pnączami i roślinnością trawiastą, dzięki czemu w znaczący sposób zostanie powiększona wielkość powierzchni biologicznie czynnej. Powierzchnia hali wynosząca 1850,2 m2 z kubaturą 15 879 m3 da możliwość organizowania nie tylko imprez sportowych, ale i koncertów, spotkań akademickich, seminariów, konferencji oraz innych imprez ważnych dla społeczności studenckiej czy lokalnej.

Hala mieści boisko 22,5 x 44m z trybunami dla ok.150 osób. W budynku zaprojektowano, 4 zespoły szatniowe, siłownię dla 30 osób, pokój sędziów/pierwszej pomocy, pomieszczenia techniczne i magazynowe. Energooszczędność hali pomimo nie korzystnego położenia, (przeszklone części elewacji wychodzą na stronę wschodnią i zachodnią) zapewniają przede wszystkim wysokiej jakości materiały termoizolacyjne i odpowiednie ich grubości, oraz wysoka szczelność powietrzna zewnętrznej powłoki budynku. Izolacja budynku wykonana zostanie 30 cm warstwą najcieplejszego z dostępnych na rynku europejskim srebrnoszarego styropianu Platinum Plus wyprodukowanego przez Termo Organikę.

Ponadto bardzo duże znaczenie ma system wentylacji zaprojektowany tak, by pozwalał na odzysk ciepła. Zastosowane w hali rekuperatory o sprawności ponad 85% gwarantującą odpowiednią wentylację bez zbędnych strat ciepła. Dzięki temu hala będzie miała termoizolacyjność ścian zewnętrznych zgodną ze standardami Passivhaus Institut w Niemczech gwarantującą bardzo niskie zużycie energii na poziomie ok.15kWh/m2 w ciągu roku. Zakładane parametry izolacyjne ścian to ok.0,1 W/m2K, a okien 0,8W/m2K. Zapotrzebowanie na energię będzie wynosić  tylko 10% w porównaniu do typowych budynków aktualnie realizowanych w Polsce.


Źródło: http://www.energiaidom.pl/

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Budownictwo pasywne się opłaca


Pierwszy w Europie kościół i pierwsza w Polsce sportowa hala z najwyższymi standardami budownictwa energooszczędnego zdały egzamin tej zimy. Zaoszczędzone w sezonie grzewczym pieniądze liczone są w dziesiątkach tysięcy złotych.

Słomnicka hala i nowotarski kościół powstały w krakowskim biurze projektowo-wdrożeniowym Tomasza Pyszczka i Marcina Stelmacha. Zużywające na cele grzewcze tylko 15 kWh/m2 w ciągu roku nowoczesne budynki to nie tylko wizytówki miast i budownictwa pasywnego, to przede wszystkim estetyczne i ekonomiczne budynki ograniczające zużycie energii nawet do 90%. 

Energooszczędna świątynia

Tegoroczna zima potwierdziła wyśrubowane założenia projektowe budownictwa pasywnego, zastosowana technologia pozwoliła właścicielom budynków zaoszczędzić dziesiątki tysięcy złotych. 

Opłaty za ogrzewanie w naszym kościele są wielokrotnie niższe w porównaniu do konwencjonalnych kościołów o podobnej lub nawet mniejszej kubaturze usytuowanych w tym samym regionie – mówi Jan Karlak, proboszcz parafii bł. Jana Pawła II, inicjator budowy kościoła - Całościowe koszty ogrzewania i prądu nowotarskiego kościoła od października do marca wyniosły zaledwie 4,5 tysiąca złotych. Opłaty za samo ogrzewanie 
w konwencjonalnych kościołach tej samej wielkości to koszt ok. 7,5 tysiąca złotych za miesiąc.

Mimo zastosowania nowoczesnych technologii kościół idealnie komponuje się z otoczeniem. To efekt połączenia miejscowych tradycji kulturowych oraz aktualnych tendencji w projektowaniu obiektów architektonicznych. Bryła obiektu została ukształtowana w taki sposób, by zminimalizować straty cieplne przez przegrody zewnętrzne oraz zapewnić maksymalne bierne zyski słoneczne w chłodnych porach roku, a zarazem chronić wnętrze przed przegrzaniem w okresie letnim. W celu osiągnięcia przez kościół standardu budynku pasywnego zostały wykorzystane rozwiązania technologiczne i materiały budowlane gwarantujące uzyskanie najwyższych parametrów energooszczędności, np. do izolacji ścian wykorzystano srebrnoszary styropian Termo Organiki.

Pierwsza sportowa hala pasywna 

Koncepcja architektoniczna hali w Słomnikach poza uzyskaniem standardu pasywności budynku uwzględnia ważne czynniki użytkowe. Wnętrze hali zapewnia poza imprezami sportowymi organizowanie innych imprez publicznych potrzebnych lokalnej społeczności. Arena sportowa to boisko 22x44m z trybunami dla ok. 240 widzów i 30 zawodników rezerwowych. Słomnicka gmina, właściciele tej jedynej w kraju pasywnej hali sportowej również po zimowym sezonie grzewczym mają powody do zadowolenia. Całoroczne wydatki na ogrzanie sportowej hali o powierzchni 1750 m2 to niecałe 5 tysięcy złotych - mówi Tomasz Durbas kierownik hali – Ogrzanie konwencjonalnej hali sportowej o takiej samej powierzchni i kubaturze wynosi mniej więcej 37 tysięcy.

Wyjątkową energooszczędność hali gwarantuje: otwarcie budynku na południe, tak aby zapewnić maksymalnie szerokie doświetlenie pomieszczeń światłem słonecznym, system wentylacji z odzyskiem ciepła m.in. rekuperatory o sprawności ponad 85%, ogrzewanie podłogowe, rolety zewnętrzne i wewnętrzne, energooszczędne okna oraz ocieplenie budynku grubą warstwą styropianu.

Źródło: http://www.budownictwo.abc.com.pl

wtorek, 5 czerwca 2012

Kredyty z dopłatami do energooszczędnych domów w trzech bankach


Koszty ogrzewania domów pasywnych mogą być nawet kilkunastokrotnie niższe niż w przypadku tradycyjnych. Trzy banki oferują też tańsze kredyty na takie nieruchomości. Niebawem nabywcy zielonych mieszkań i domów będą mogli otrzymać nawet 40 tys. zł dopłaty z państwowej kasy. W sumie więc inwestycja w energooszczędną nieruchomość może zwrócić się już w ciągu kilku lat.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ma zamiar dopłacać osobom, które zbudują lub kupią nieruchomości zużywające niewiele energii cieplnej. Projekt przewiduje dopłaty w wysokości od 10 do 15 tys.zł w przypadku zakupu energooszczędnych mieszkań i odpowiednio od 20 do 40 tys. zł w przypadku domów jednorodzinnych. Dopłaty mają więc być niezależne od wielkości i wartości nieruchomości. Mechanizm ma być podobny jak w przypadku obowiązującego dziś programu dofinansowania instalacji kolektorów słonecznych - w celu uzyskania dopłaty trzeba będzie skorzystać z finansowania bankowego. NFOŚiGW przekaże dopłatę do banku w celu nadpłaty kredytu. Byłby to więc już kolejny argument skłaniający do budowania energooszczędnych domów. Dotychczas głównymi powodami były niższe koszty ich ogrzewania oraz możliwość uzyskania tańszego źródła finansowania na budowę "ekodomu".

Kilkanaście razy mniej za ogrzewanie "ekodomu"

Potencjalne oszczędności na kosztach ogrzewania są znaczące. Wszystko zależy oczywiście od wielkości budynku, zapotrzebowania na energię i ceny jednostki ciepła. Można jednak przyjąć, że roczny koszt ogrzania przeciętnego mieszkania o powierzchni 50 m kw. w bloku z wielkiej płyty może wynieść 2,3 tys. zł. - wynika z szacunków Home Broker. Dla porównania w przypadku przeciętnie ocieplonego stupięćdziesięciometrowego domu z lat 90 może wynieść od 2,7 tysiąca rocznie w przypadku wykorzystania węgla, do 5,2 tys. zł w przypadku ogrzewania gazem. Tymczasem przeprowadzka do nieruchomości niskoenergochłonnej, w przypadku której zapotrzebowanie na energię nie przekracza 40 kWh w przeliczeniu na m kw. rocznie, może obniżyć rachunki do 1,7 tys. zł w przypadku ogrzewania gazem i 0,9 tys. zł w przypadku wykorzystania węgla. Jeszcze niższe byłyby koszty ogrzewania w przypadku budynku pasywnego (maksymalne zapotrzebowanie 15 kWh na m kw. rocznie). Byłoby to niecałe 0,7 tys. zł rocznie w przypadku "błękitnego paliwa" i zaledwie 0,3 tys. zł dla "czarnego złota".

Różnice w kosztach ogrzewania najprawdopodobniej będą rosły. Trzeba bowiem pamiętać, że z roku na rok rosną ceny gazu czy popularnego w ciepłownictwie węgla. Zgodnie z danymi GUS w ciągu roku (kwiecień do kwietnia) wzrosły one aż o 16,7 proc. w przypadku gazu, 7,6 proc. w przypadku opału i 5,8 proc. w przypadku ciepła z sieci miejskiej.

Niższa marża, ale większy kredyt

Preferencyjne warunki kredytowania dla projektów energooszczędnych oferują dziś trzy banki - BOŚ, BPH i Deutsche Bank. W przypadku pierwszej instytucji kredytować można też zakup mieszkania, a nie tylko domu, jak ma to miejsce w przypadku BPH. Różnic jest jednak więcej. Bank BPH skłonny jest obniżyć prowizję za udzielenie kredytu na "zielony dom" o 0,6 p.p. (600 zł na każde pożyczone 100 tys. złotych) w stosunku do standardowej oferty, a Deutsche Bank nawet o 2 p.p. BPH zaznacza ponadto, że przy obliczaniu zdolności kredytowej uwzględni niższe koszty utrzymania nieruchomości, czyli po prostu w tej instytucji będzie można pożyczyć więcej. Wymagane jest jednak, aby metr nieruchomości pochłaniał maksymalnie 100 kWh energii rocznie. Nie są to wysokie wymagania. Zgodnie z danymi portalu infookno.pl, w Polsce budynki wzniesione po 1998 roku potrzebują przeciętnie od 90 do 130 kWh energii rocznie.

Dalej w swojej ofercie idzie bank BOŚ. Stosuje obniżoną marżę dla kredytów na zakup lub budowę domów i mieszkań, które posiadają odnawialne źródła energii, są niskoenergochłonne (bank przyjmuje tu limit zużycia ciepła na poziomie 70 kWh na m kw. rocznie) lub pasywne (15 kWh na m kw. rocznie). W efekcie chcąc pożyczyć ponad 50 tys. zł przy wkładzie własnym na poziomie 25 proc. trzeba się liczyć z marżą na poziomie:
1) 1,6 proc., gdy nieruchomość ma kolektory słoneczne, pompę ciepła lub rekuperator,
2) 1,5 proc., gdy nieruchomość jest niskoenergochłonna,
3) 1,3 proc., gdy nieruchomość posiada status "pasywnej"

Pozostaje jednak odpowiedź na pytanie - czy to się na pewno opłaca? Trzeba bowiem pamiętać, że koszt budowy pasywnego domu jest wyższy niż standardowy. Opinie o dodatkowych kosztach budowy domu pasywnego względem tradycyjnego są mocno zróżnicowane. Z informacji NFOŚiGW wynika jednak, że budowa domu pasywnego może być droższa o 20 proc., a niskoenergochłonnego o 10 proc. Gdyby więc przyjąć, że budowa tradycyjnego domu pochłonęłaby 300 tys. zł, to niskoenergochłonny kosztowałby 330 tys. zł, a pasywny 360 tys. zł. Jaka byłaby rata trzydziestoletniego kredytu w rodzimej walucie. W przypadku finansowania budowy tradycyjnego domu kredytem na przeciętnych warunkach rynkowych po otrzymaniu dopłaty w funduszu(zgodnie z danymi NBP w marcu średnie oprocentowanie wynosiło aż 6,9 proc.) trzeba się liczyć z miesięczną ratą na poziomie 1976 zł. Budując dom niskoenergochłonny lub pasywny z wykorzystaniem finansowania w banku BOŚ można liczyć na niższą marżę, ale kwota kredytu byłoby odpowiednio o 10 lub 20 proc. wyższa. W efekcie miesięczna rata wynosiłaby odpowiednio 1983 i 2028 zł miesięcznie, czyli więcej niż w przypadku domu tradycyjnego.

Pasywne domy nie zawsze się opłacają

Uwzględniając te wszystkie czynniki można oszacować, że inwestycja w "ekodom" może zwrócić się już w ciągu kilku lat jego użytkowania. Byłoby tak w przypadku budowy domu niskoenergochłonnego ogrzewanego gazem. W założonym modelu koszt budowy byłby o 30 tys. zł wyższy niż w przypadku tradycyjnego budynku. Z planowanego przez NFOŚiGW programu dopłat można by jednak liczyć na środki w wysokości 20 tys. zł brutto (16,2 tys. zł netto jeśli inwestor płaci podatek liniowy). Miesięczna rata kredytu zaciągniętego na budowę domu byłaby w energooszczędnym rozwiązaniu wyższa o niecałe 10 zł, ale roczne koszty ogrzewania aż o 3480 zł niższe. W efekcie dodatkowe nakłady na budowę niskoenergochłonnego domu zwróciłyby się po niewiele ponad 4 latach. Prawie dwukrotnie dłużej trwałoby to jeśli ten dom byłby ogrzewany węglem. W założonym przykładzie znacznie dłuższy byłby też okres zwrotu nakładów na budowę domu pasywnego. Koszty budowy domu pasywnego oszacowano bowiem na 360 tys. zł, a więc aż o 60 tysięcy więcej niż w tradycyjnym rozwiązaniu. Dopłata z NFOŚiGW przewidziana w projektowanym programie mogłaby wynieść 40 tys. zł brutto (32,4 tys. zł netto jeśli inwestor płaci podatek liniowy). Roczne oszczędności na ogrzewaniu pochłaniane byłyby jednak w dużej mierze przez wyższe koszty obsługi kredytu. W efekcie oszacowany przez Home Broker okres zwrotu nakładów na budowę domu pasywnego wyniósłby 7 lat w przypadku ogrzewania gazem i prawie 16 lat w przypadku wykorzystania węgla. Planowany przez NFOŚiGW program dopłat może skutkować skróceniem okresu zwrotu dodatkowych nakładów na budowę "ekodomów" nawet kilkukrotnie.

Źródło: http://biznes.interia.pl

wtorek, 17 kwietnia 2012

Słoneczna kwietniowa niedziela zachęciła do spaceru. Idąc drogą zauważyliśmy niewielki dom w tzw. "stanie surowym". Pozwoliliśmy sobie zrobić kilka zdjęć z bliska, które zamieszczamy poniżej. Widać na nich typowe, polskie podejście do budownictwa, które wynika w dużej mierze z niskiej świadomości projektantów, wykonawców oraz samych inwestorów, jak również ze zbyt daleko posuniętej "oszczędności" w wykonaniu obiektu. Kwestią, na którą należy zwrócić szczególną uwagę jest energooszczędność budynków mieszkalnych, budynków użyteczności publicznej.












Podstawowym parametrem charakteryzującym termoizolacyjne właściwości budynku jest współczynnik przenikania ciepła U. Współczynnik ten jest miarą strat ciepła przez przegrodę budowlaną. W przypadku powyższego budynku, pomijając pustaki użyte do budowy domu (izolacyjność termiczna tego materiału jest dyskusyjna - istnieją lepsze materiały i technologie), trzeba  zwrócić uwagę na na trzy elementy, które rzucają się natychmiast w oczy:
1. Żelbetowe elementy konstrukcyjne budynku (jasne pasy widoczne na tle pustaków) zostały wysunięte na zewnątrz. Żelbet jest materiałem o bardzo niskiej izolacyjności termicznej. W połączeniu z balkonem tworzy doskonałe tzw. mostki termiczne, czyli fragmenty przegród zewnętrznych (ścian) budynku charakteryzujących się znacznie gorszą izolacyjnością termiczną niż sąsiadujące z nimi elementy budowlane. Mówiąc "po ludzku" - zimno będzie wnikać w tych miejscach do wnętrze budynku.
2. Izolacja termiczna w postaci styropianu o grubości ... zaledwie kilku centymetrów!!! Pojawia się pytanie, czy inwestor jest świadom konsekwencji związanych z tak cienką izolacją? Z praktycznego punktu widzenia jest to element dekoracyjny, dający złudzenia "ciepłego domu". W praktyce taka izolacja nie zatrzyma ciepła w budynku, nie ochroni mieszkańców przed niskimi temperaturami w zimie! Efektem końcowym będzie konieczność ponoszenia wysokich kosztów ogrzewania. Pytanie, czy inwestor jest na to przygotowany?
3. Okna - zamiast dwuszybowych - trzyszybowe. Chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego trzyszybowe?
Sposób montażu okien widać na zdjęciach. Chcąc zwiększyć izolacyjność termiczną budynku, okna powinny być zamontowane na zewnątrz (szczelnie przyłożone do styropianu) i przytwierdzone kotwami do ścian.

Zapraszam do dzielenia się swoimi przemyśleniami, spostrzeżeniami. 


poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Dlaczego budujemy najbardziej energochłonne budynki w Europie?


Zdaniem specjalistów budujemy najbardziej energochłonne w Unii Europejskiej obiekty budowlane, zubożając poprzez to samych siebie. W innych krajach buduje się nawet o 90% tańsze w eksploatacji budynki prywatne i publiczne niż u nas. Mamy najgorsze przepisy budowlane pod względem energetycznym (energooszczędnym) w Unii Europejskiej. Budujmy i termomodernizujmy budynki do poziomu zeroenergetycznego. Korzystajmy z najnowszych technologii.

Budynek zeroenergetyczny jest to budynek samowystarczalny pod względem energetycznym. Zapotrzebowanie na energię grzewczą kształtuje się na bardzo niskim poziomie poprzez zastosowanie przegród zewnętrznych o doskonałej izolacyjności termicznej, w tym okie, odzyskowi ciepła z wentylacji oraz maksymalnemu wykorzystaniu zysków ciepła. Budynek zeroenergetyczny w odróżnieniu od budynku pasywnego nie wymaga zasilania energią ze źródeł konwencjonalnych na potrzeby ogrzewania, oświetlenia, zasilania sprzętu AGD, itp. Zapotrzebowanie na energię jest realizowane w oparciu o odnawialne źródła energii. 

Wywołane zostało pojęcie budynku pasywnego. Co to więc jest dom pasywny? Dom pasywny jest budynkiem, który charakteryzuje się bardzo niskim zapotrzebowaniem na energię grzewczą. Jest to budynek wysoce energooszczędny. Straty ciepła są zminimalizowane poprzez zastosowanie do jego budowy odpowiednich technologii i materiałów umożliwiających zbudowanie przegród zewnętrznych o bardzo wysokiej izolacyjności termicznej, a także wysoce energooszczędnych okien. Temperatura w takim budynku jest utrzymywana na komfortowym poziomie dzięki pasywnym źródłom ciepła, takich jak:
- światło słoneczne poprzez otwarcie budynku na południe, aby zapewnić maksymalnie szerokie doświetlenie pomieszczeń światłem słonecznym
- mieszkańcy domu, urządzenia elektryczne, itp.
W budynkach tych wykluczone jest stosowanie tradycyjnej, grawitacyjnej wentylacji. Jej miejsce zastępuje wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła, która stanowi dodatkowe źródło ciepła.

Czy myślenie ekonomiczne ma znaczenie w naszym życiu?


W dniu 26 lutego 2012 r. miało miejsce "Forum budownictwa pasywnego" zorganizowane w ramach targów budowlanych w Sosnowcu. Jednym z punktów programu było wystąpienie szefa Instytut Budownictwa Pasywnego – Pana Güntera Schlagowskiego. W swoim wystąpieniu zawarł m.in. gorzką prawdę o nas Polakach. W zdecydowanej większości budując swoje domy – cytując słowa prelegenta – „opakowujecie złote klamki w błoto”.


Dla przeciętnego inwestora ważniejsze jest wyposażenie domu, niż to w jaki sposób i z jakich materiałów będzie zbudowany; jaka będzie jego izolacja termiczna, itp. To wszystko nie jest istotne. Ważne, żeby było jak najtaniej. Ten sam inwestor nie szczędzi pieniędzy na parkiety, wyposażenie kuchni i łazienki, itp. Będzie się mógł przecież pokazać przed rodziną i znajomymi. Końcowy efekt jest taki, że powstają domy piękne od wewnątrz, posiadające jednocześnie bardzo duże straty energetyczne, co przekłada się na wysokie koszty ogrzewania. Wskutek tego powstają straty dla „budżetów gospodarstw domowych” i całej gospodarki. Więc rodzi się pytanie, gdzie tutaj jest logika?